Artykuł · Miłkowskie historie

Jan Szydłowski - leśnik syn Wojciecha

Zanim o Janie, to kilka rzeczy zweryfikowanych, dotyczących poprzedniego postu. Stało się tak za sprawą rozmowy Zbyszka Szydłowskiego ze stryjem Antonim Maślanką, oraz pomocy niezawodnej Agnieszki, specjalistki od miłkowskich archiwaliów. Pamięć ludzka jest ulotna, dlatego proszę o zrozumienie. Gdyby istniał dostęp do archiwalnych urzędowych dokumentów wszystko byłoby mniej skomplikowane. Wracając do wczorajszego postu, to zmianie ulegnie jedno imię. Jak się okazuje - synem Wojciecha nie był Józef, jak poprzednio podałem, a Antoni urodzony 17 01 1905. Był żonaty z Katarzyną z d. Kamieniec ( 25 10 1910- 17 02 1992 ). Ich dzieci to Adam, Michał i córka o nieznanym imieniu , która wyszła za Lebiedzia. Michał i Adam już nie żyją . Tak to wygląda w świetle materiałów uzyskanych od Agnieszki.

Jeszcze jedna ciekawostka Wojciech Szydłowski żonaty był z kobietą o nazwisku Masnik. Nazwiska członków tej rodziny pojawiają się w Miłkowie w różnym brzmieniu. Wynika to z faktu, że nie ma na to dokumentów, a ówcześni ludzie różnie je wymawiali. Oprócz tego wiemy, że żona Maślanki, a siostra Wojciecha Szydłowskiego miała na imię Katarzyna, a jej mąż ( imię NN - Maślanka ) zmarł w 1939 roku , tuż po wejściu Sowietów do Miłkowa i tak jak pisałem spoczywa obok lubaczowskiego szpitala.

Dzięki uprzejmości pana Karola Kunza pokazuję zdjęcie na, którym oprócz ofiarodawcy występują bracia Maślankowie - Michał i Władysław. Zdjęcie przedstawia grupę oleszyckich ministrantów.

Jan Szydłowski urodzony 19 V 1902 roku w Miłkowie swoje życiowe losy związał z leśnictwem. Przed wojną pracował w lasach należących do barona Hugo von Wattmanna - Austriaka, związanego z Polską. Wspomniany baron był człowiekiem wprowadzającym innowacje w rolnictwie, hodowli ryb i leśnictwie. Inni właściciele ziemscy chętnie korzystali z jego doświadczeń. Jego lasy graniczyły z lasami Sapiehów w okolicy placu Kozickiego, wzdłuż drogi prowadzącej do gajówki Stanisława Racibora. W młodym wieku ożenił się z Anną z Osiowych ur. 14 XII 1903 w Miłkowie. Ich pierwszy syn Michał ( 01 09 1924 - 09 12 1945 ) w czasie wojny został wywieziony na roboty do Niemiec. Trafił do bauera o nieludzkim sercu. Często bywało i tak, że nocował w bydlęcym żłobie. Skończyło się najgorzej jak mogło. Po wyzwoleniu wrócił do rodziców, ale mocno zaawansowane wyniszczenie chorobą połączone z nieodwracalnymi zmianami w płucach zakończyło się śmiercią w młodym wieku. Ot jeszcze jedna ofiara brutalnej wojny.

Drugim synem Jana był był także Jan. Urodził się 25 06 1927 roku również w Miłkowie. Żonaty z Janiną Harasymowicz swoje losy związał z pracą na składnicy drewna w Oleszycach. Oboje małżonkowie już nie żyją.

Lata przedwojenne to osiedlenie się w Zabiałej. Tutaj na świat przyszła córka o imieniu Emilia ( 26 02 1933 - 09 09 2018 ). Emilia wyszła za Adama Brudniaka - kierownika Składnicy Drewna w Oleszycach

Zabiała, to także miejsce przyjścia na świat najmłodszego syna Anny i Jana Szydłowskich - Michała ur. w 1940 roku.

Wojna to ciężkie czasy. Rodzina Szydłowskich posiadająca dom niedaleko leśniczówki w Starym Siole przeżyła traumatyczne chwile podczas napadu w okresie eskalacji działań band UPA. Dom został podpalony. Przebywające w tym czasie w gospodarstwie dzieci Jan i Emilia przeżyły tylko dzięki temu, że schowano je w sianie, które nie spłonęło.

Czasy powojenne to ciężka i odpowiedzialna praca na rzecz leśnictwa. Jako gajowy a później po dokształceniu leśniczy, Jan Szydłowski otrzymał od zwierzchników bardzo odpowiedzialne zadania. Trzeba pamiętać, że w wyniku wojny 10 % lasów Nadleśnictwa Oleszyce uległo spaleniu. W pierwszej kolejności należało te spalone kikuty wywieźć. Pod koniec lat czterdziestych w Zabiałej utworzono park konny. To za czasów gdy leśniczym był Jan. Konne sprzężaje miały w pierwszej kolejności ułatwić dostarczanie sporej ilości drewna do tartaków . Na przerobioną tarcicę z niecierpliwością czekała podnosząca się z ruin gospodarka. Tutaj pojawił się problem braku materiału do nasadzenia. To zadanie wziął na siebie Jan Szydłowski. Był niezłym fachowcem w tej dziedzinie. W międzyczasie uzupełniał wykształcenie. Pokazujemy zdjęcie takiego kursu w Mrowli gdzie na tablo widnieje jego nazwisko..

Zygmunt Kubrak w swojej książce " Dzieje Lasów Lubaczowskich " wśród kadry kierowniczej z 1952 roku , wymienia nazwisko Jana Szydłowskiego jako adiunkta. To za czasów gdy nadleśniczym był inż. Stefan Róg a kierownikiem biura Stanisław Cybulski.

W nieco późniejszym czasie powierzono mu stanowisko kierownika Składnicy Drewna znajdującej się za trenem dzisiejszego Nadleśnictwa Oleszyce. Składnica posiadała bocznicę kolejową gdzie w ciągu jednego dnia ładowano 5 - 6 wagonów drewna. Sporo było tkzw. kopalniaka niezbędnego do zabezpieczania do kopalnianych korytarzy..

To był ostatni etap pracy leśniczego Jana Szydłowskiego. Przebywając na emeryturze często spotykał się z Władysławem Cybulskim , niedalekim sąsiadem, kolegą z lat przedwojennych. Razem pracowali na stanowiskach gajowych w dzikowskich lasach. Jan Szydłowski, podobnie jak Władysław Cybulski to ludzie z charakterem, leśnicy z krwi i kości, a w chwilach największej próby zawsze dobro Ojczyzny było dla nich priorytetem. Jan Szydłowski, podobnie jak wielu leśników - członek Armii Krajowej . W czasie wojny ich usługi na rzecz tego ugrupowania , zwłaszcza w lasach były bezcenne.

Fotografie i skany

Kliknij zdjęcie, aby powiększyć. Przycisk 1:1 pokazuje pełny rozmiar.

Na zdjęciu rodzinnym Anna , w środku Mieczysław, z prawej Jan Szydłowski w mundurze leśnika . U góry z lewej córka Emilia, z prawej syn Jan
Na zdjęciu rodzinnym Anna , w środku Mieczysław, z prawej Jan Szydłowski w mundurze leśnika . U góry z lewej córka Emilia, z prawej syn Jan

Autor: Jan Cieplicki.

Źródło: przekazane archiwum postów z Facebooka.

Oryginalny post na Facebooku ↗

← Wszystkie artykuły i posty
Dopasuj Otwórz oryginał ↗