Roczny rachunek społecznej działalności
Ostatnimi czasy zwracam się do Szanownych Państwa o możliwą pomoc finansową, w celu wspomożenia nas w realizacji projektu Miłków Niezapomniana Wieś. Każda wpłata , każdy grosz ma swój ciężar gatunkowy i pozwala konsekwentnie krok po kroku czynić z Miłkowa coraz ciekawszą ofertę turystyczno-historyczną. To ukłon w stronę potomków dawnych mieszkańców oraz coraz częściej pokazujących się nowych turystów. Za każdą wpłatę bardzo serdecznie dziękujemy. Ostatnio
na nasze konto wpłynęły wpłaty od pań : Marii Sobczyszyn, Marysi Jabłońskiej i Agnieszki Śledzik. Czuję się w obowiązku poinformować Państwa , że comięsieczne darowizny wpływają od wspomnianej Agnieszki Śledzik, Oli Grabowskiej , Jolanty Panasiuk, oraz Wiesława Osiowego i Stanisława Wawrejki / spokrewnionego z przedwojenna rodziną hodowców koni dla kawalerii /. Także moja skromna osoba co miesiąc dokonuje wpłaty w wysokości 100 zł.
Minął już rok od założenia Stowarzyszenia Miłków Niezapomniana Wieś. Założyłem to stowarzyszenie po konsultacjach z kilkoma osobami, które nie szczędzą swych sił w procesie upamiętnienia mieszkańców Miłkowa.
Szczególne podziękowania kieruję pod adresem Agnieszki Śledzik za całokształt jej działalności na tym polu a szczególnie w przygotowywaniu perfekcyjnych grantowych wniosków. Na takie same słowa podziękowania zasługuje również pan Marek Buczko za ogrom administracyjnej pracy , szczególnie w pierwszych chwilach założonego stowarzyszenia.
Pragnę również bardzo serdecznie podziękować przemiłej pani Ani i jej firmie za obsługę księgową. Co warte podkreślenia, jest to obsługa pro bono. Musimy wnieść jedynie symboliczną opłatę na rzecz tej firmy, bo jest to warunek Urzędu Skarbowego.
Pragniemy, poinformować, że wszystkie prace na rzecz stowarzyszenia są typowym wolontariatem. Z tytułu działalności w stowarzyszeniu nie pobieramy żadnych wynagrodzeń. Wszystkie koszty wynikające z tego ponosimy z własnych oszczędności.
Na podstawie wydruków z rocznej działalności w sumie zebraliśmy kwotę 43 214, 46 zł. Do tego należy doliczyć kwotę, która wpływała na konto Stowarzyszenia Czas Na Las, z przeznaczeniem na nasz projekt. Były to pieniądze od ludzi i firm wpłacane jeszcze w 2024 roku. W sumie na tamto konto zebraliśmy ponad 6 000 zł. Ta kwota posłużyła na częściowe zapłacenie faktury za tablicę z inskrypcjami ustawioną w ubiegłym roku na cmentarzu Cholerycznym. Pani Ninie Hamułka - szefowej Stowarzyszenia za tę przysługę również serdecznie dziękujemy. Zatem możemy przyjąć, że w ubiegłym roku zebraliśmy kwotę około 50 000 zł. Złożyło się na to także pozyskanie 22 550 zł z dwóch grantów od lubaczowskiego Starostwa i Narodowego Instytutu Wolności w Warszawie.
Można zadać pytanie - czy to dużo czy mało? Proszę wziąć pod uwagę, że w większości te środki zebraliśmy na terenie nie najbogatszym. Wynikało to z dobrze rozwiniętego marketingu. Nasze pierwsze poczynania polegały na zaprojektowaniu i wydrukowaniu materiałów promocyjnych reklamujących nasz projekt. Z takimi materiałami odwiedziłem wszystkich naszych sponsorów, argumentowałem sensowność naszych poczynań i kosztów z tego wynikających. Tylko w przypadku dwóch firm moje spotkania nie przyniosły efektów. Mogę powiedzieć, że trafiałem idealnie do ludzi rozumiejących potrzebę wspierania sensownych projektów. Każdemu z ofiarodawców podziękowaliśmy i uzyskaliśmy zapewnienie, że pomogą nam także w tym roku. Daj Bóg.
W ubiegłym roku w sumie wydaliśmy 35 464, 25 zł. Główne wydatki to 15 000 tablica, 10 500 renowacja nagrobków. Sporo kosztowało oczyszczenie cerkwiska i przygotowanie go do następnego etapu jego cywilizowania, / 5 000 z grantu /. Byliśmy jednym z głównych organizatorów odpustu . To także koszty wydrukowania dyplomów dla żyjących Miłkowian oraz osób szczególnie wyróżniających się w realizacji programu. Spotkanie w dzikowskim GOK oraz program dedykowany Miłkowianom, to nasze zaangażowanie - także finansowe. Transmisje wykonywane przez TV Lubaczów oraz słodycze dla uczestników ubiegłorocznego programu o Miłkowie to też nasze koszty.
Na chwilę obecną na naszym koncie widnieje kwota 5869 zł. Już w tym roku opłaciliśmy fakturę za renowację 5 następnych nagrobków dopłacając do tego kwotę 9 000 zł z naszych środków. Pomogła nam w tym spora dotacja od Banku Spółdzielczego w Lubaczowie, któremu za to serdecznie tutaj dziękujemy. Opłacimy również zabezpieczenie krzyży o, których wspominałem nieco wcześniej. Na ścianie miłkowskiej nowej chaty wzniesionej przez Nadlesnictwo Oleszyce należy wykonać makietę zdjecia z lat przedwojennych ukazującego zabudowania wsi. Łatwiej będzie ludziom szukajacych tutaj rodzinnych korzeni odnaleźć miejsca bliskie ich sercom. Moim marzeniem jest, aby w tym roku jeszcze wykonać coś z renowacji nagrobków. Plany sa ambitne.
Dlaczego chcemy zrobić teraz tak dużo. Po prostu za większość rzeczy w stowarzyszeniu odpowiada moja osoba. O ile głowa jeszcze pracuje nie najgorzej, to niestety w parze z tym nie idzie moja wydolność fizyczna. Ci , którzy mnie znają, wiedzą o tym najlepiej. Próby przekazania komuś prowadzenia stowarzyszenia kończą się niepowodzeniem. Może po tej mojej wypowiedzi zgłoszą się chętni mogacy prowadzić nasze stowarzyszenie. Będę pomagał tak długo na ile pozwoli mi stan zdrowia. Dlatego - proszę Was - jeżeli możecie, to pomóżcie nam w realizacji ambitnych planów. Zrobimy to razem. Im szybciej tym lepiej dla wspólnego projektu. Na zdjęciu częściowy widok pomników oczekujących na renowację.
Bardzo serdecznie dziękuję Wszystkim Ofiarodawcom i Ludziom Dobrej Woli.
Fotografie i skany
Kliknij zdjęcie, aby powiększyć. Przycisk 1:1 pokazuje pełny rozmiar.
Autor: Jan Cieplicki.
Źródło: przekazane archiwum postów z Facebooka.

