Powstanie styczniowe 1863 - miłkowski ślad na Ruczkalce
Ważne wydarzenia historyczne jakąś tajemniczą nicią powiązane są z Miłkowem i jego okolicą. 22 stycznia to ważna data w dziejach Polski. Wiemy, że Powstanie Styczniowe wybuchło w Królestwie Polskim, w zaborze rosyjskim. Większość też wie, że Miłków położony był w dawnej Galicji, czyli w zaborze austriackim. Ale już kawałek za Cewkowem, w stronę Tarnogrodu oba zabory dzieliła granica zwana kordonem. Carat po wojnie krymskiej 1853-1856 zaczął luzować rygor w Rosji, natomiast na terenie Królestwa Polskiego te zmiany miały charakter niewielki. Żadnych ustępstw w dziedzinie politycznym nie dało się zauważyć. Efektem takiej polityki było coraz większe niezadowolenie i pojawiające się rozruchy. W czerwcu 1862 roku stojący na czele rządu Aleksander Wielkopolski - zwolennik ugody z caratem i na jego polecenie ogłosił " brankę ", czyli przymusowy pobór do wojska, by ograniczyć rozruchy. W odpowiedzi na to Komitet Centralny Narodowy przekształcił się w Tymczasowy Rząd Narodowy. Ten w dniu 22 01 1863 wydał odezwę do narodu i we wszystkich zaborach wezwał obywateli pod broń . Powstańców , zwłaszcza chłopów miała zainteresować deklaracja o przyznaniu im na własność dzierżawionej ziemi. Natomiast bezrolni mieli ja otrzymać od Państwa za udział w powstaniu.
Zabór pruski zdecydowanie potępił ten ruch, austriacki też nie odnosił się z entuzjazmem do odezwy. Polacy to jednak ludzie nie potrafiący żyć długo z jarzmem na szyi. Na wiadomość o ogłoszeniu powstania zaczęły się tworzyć pierwsze oddziały. Ze wszystkich zaborów śpieszyli ochotnicy, by wesprzeć walkę z najeźdźcą. Jeden z takich powstańczych szlaków wiódł przez Miłków. Punktem zbornym było miejsce przy młynie i tartaku w Ruczkalce. Z różnych stron, z okolicznych powiatów od Lwowa i Żółkwi, Lubaczowa, Jarosławia, Przemyśla aż po Rzeszów wędrowali ludzie by zgłosić się do formowanego w tym miejscu oddziału. Również i arystokracja i możne rody nie pozostawały bierne w tej sytuacji. Sapiehowie i Czartoryscy wydawali zgody by pracujący u nich ludzie zaciągali się do wojska. Pomagali w różny możliwy sposób by wzmocnić to powstanie. Jak zawsze nie zawiodła młodzież a zwłaszcza studenci, którzy masowo przekraczali granice by stanąć do walki o wolność ukochanej Ojczyzny. O losach oddziału formowanego między Miłkowem a Cewkowem napiszemy w marcu, w miesiącu w którym oddział wyruszył do walki.
Natomiast dzień 22 stycznia, kojarzący się z wybuchem Powstania Styczniowego niech zawsze przypomina nam o Ruczkalce - miejscu, które także zaznaczyło swój ślad
w dziejach kolejnego zrywu narodowego.
Dlatego tez dzisiaj 22 stycznia 2026, w towarzystwie pracowników Nadleśnictwa Oleszyce, a także niezawodnych harcerzy z 37 DSH " Leśne Sowy " odwiedziliśmy to miejsce, by bohaterom tamtych czasów złożyć cześć. W czasie podróży młodzi ludzie z zaciekawieniem wysłuchali opowieści o przyczynach powstania i formowaniu się pierwszych oddziałów na wieść o odezwie. Szczególnie interesowała ich rola studentów i starszej młodzieży. Przekazujemy im te wiedzę, ze świadomością, że ta część społeczeństwa nigdy nie szczędziła sił, poświęcenia, zdrowia, przelanej krwi a często utraty życia w chwilach wielkiej próby w sytuacji kiedy Ojczyzna jest w potrzebie. Te idee dla młodych Polaków zawsze są nieśmiertelne i stanowią swoisty kanon patriotyzmu niezależnie od aktualnie panującego czasu.
Stowarzyszenie Miłków Niezapomniana Wieś, bardzo serdecznie dziękuje harcerzom za ich postawę w dzisiejszym dniu. Mimo sporego mrozu, chętnie złożyli hołd styczniowym powstańcom . Są święcie przekonani o tym, że to ich obowiązek by w ten sposób uczcić tych , którzy wyrąbywali nam drogi do wolności. Dziękujemy Nadleśnictwu Oleszyce za zorganizowanie transportu , godna oprawę i osobisty udział przedstawicieli pod pomnikiem Gloria Victis.
Cześć i chwała Bohaterom tamtych czasów.
Zdjęcia udostępnione przez Panią Izę widoczną w towarzystwie kolegów leśników składających cześć Bohaterom powstania.
Fotografie i skany
Kliknij zdjęcie, aby powiększyć. Przycisk 1:1 pokazuje pełny rozmiar.
Autor: Jan Cieplicki.
Źródło: przekazane archiwum postów z Facebooka.


