Szczególny Święty Mikołaj!
W dniu wczorajszym miałem przyjemność uczestniczyć w podsumowaniu pilotażowego projektu " Pogranicze Pamięci '' Uroczystość swą obecnością zaszczycili pan Marek Krawczyk vice-minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pan Piotr Stec dyrektor z Instytutu Wolności- Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Program dla Fundacji rozwoju Demokracji Lokalnej przygotowało miasto Cieszanów. Dlaczego właśnie tutaj. To niewielkie miasteczko na trasie z Jarosławia do Zamościa jest najlepszym przykładem jak przy odpowiednim podejściu do wielokulturowego dziedzictwa można dbać o zabytki zostawione nam przez przodków. Odnowiona bożnica i cerkiew to najlepszy dowód na to, że rozumieją to mieszkańcy i władze, że historię i przynależne jej obiekty trzeba w odnowionym stanie przekazywać następcom . Doskonale tę sprawę opisał burmistrz Cieszanowa pan Zdzisław Zadworny. Nie było to łatwe zadanie, ale osiągnięte efekty sprawiają satysfakcję. Oczywiście podkreślił też wielką rolę społeczników chociażby takich jak Marcin Piotrowski, który tym tematem zainteresował Ministerstwo i KPRM. Program pilotażowy pozwolił w pierwszej kolejności uporządkować zaniedbane cmentarze i poprzez swoją funkcję dydaktyczną dotrzeć do jak największej liczby osób , szczególnie młodego pokolenia, pokazując im w nie werbalny sposób historię najbliższej okolicy, o której słyszeli bardzo niewiele lub zupełnie nic.
Co ten program dał naszemu wspólnemu projektowi rewitalizacji Miłkowa? W pierwszej kolejności uporządkowano cmentarze . Teren po byłej cerkwi został dokładnie oczyszczony z nadmiaru drzew, usunięto stare zmurszałe pnie, wycięto nadmiar wysokich już samosiejek. Droga z cmentarza do cerkwiska została również oczyszczona. Na cmentarzu za Bechem usunięto brud i zanieczyszczenia z kikutów nagrobków , wycięto na szerokości ok. 5 m wszystkie chaszcze i krzaki wzdłuż ogrodzenia. Z największą przyjemnością dziękujemy harcerzom z Oleszyc i Mołodycza za wolontariat przy porządkowaniu cmentarzy. Przy okazji ukłony dla pani Ani Hamułki -Bosak i zakochanego w Miłkowie Jana Kucy. To oni porywają za sobą młodzież i przekazują jej prawdziwe wartości. W sumie z dorosłymi w akcji tej wzięło udział 29 osób przy przewadze młodzieży. Nic tylko bić im brawo. Wydaliśmy 1000 sztuk broszury o Miłkowie, która zawita do szkół , potomków miłkowskich rodzin, bibliotek , ośrodków kultury , urzędów miast i gmin by rozpowszechniać wiedzę o tym miejscu. Piękna dydaktyczna lekcja o Miłkowie odbyła się w ZSKCR w Oleszycach. Przy ok. 200 osobowym audytorium panowała idealna cisza, a po lekcji u niektórych osób pojawiły się łzy. To dobitny dowód na to, że tego typu akcje mają sens. W najbliższym czasie takie dydaktyczne programy planujemy przedstawić młodzieży ze Starego Dzikowa i Oleszyc. W ramach projektu zorganizowaliśmy wycieczkę dla ponad 20 osób. Nie brakowało w niej ludzi emocjonalnie związanych z tym miejscem. Dopiero teraz zrozumieli jak ciekawa historia działa się z udziałem ich przodków. Przy podsumowaniu projektu swoje liczne uwagi przekazaliśmy decydentom, którzy potwierdzili ,że projekty będą kontynuowane i to nas najbardziej cieszy, bo w samym Miłkowie roboty co nie miara. Wielu społeczników narzekało na współpracę z lokalnymi władzami. Natomiast ja z dumą opowiedziałem o wzorowej współpracy ze Starostwem, Gminą Stary Dzików i Nadleśnictwem Oleszyce. Niektórzy takiej harmonii nam zazdroszczą. To mam nadzieję nas tylko zmobilizuje do dalszego intensywnego działania. Wymienionym jednostkom serdecznie dziękuję za to. Bardzo serdecznie z tego miejsca dziękuje pani Monice Wędrychowicz z Rzeszowa oraz panu Tomaszowi Kalińskiemu z Warszawy za merytoryczną pomoc przy realizacji i rozliczaniu projektu. W tym przypadku wiem, że dostanę reprymendę, ale trudno. Najpiękniej jak umiem dziękuję Agnieszce Śledzik za cały trud prowadzenia tego projektu w sposób wielce profesjonalny od przygotowania wniosku aż do jego końcowej fazy czyli rozliczenia. Mikołaj przynosi Ci w darze dobre słowo - to nasz póki co jedyny prezent.
Pragnę nadmienić, że osobiście poinformowałem pana ministra o miłkowskiej sprawie. Pan minister z ciekawością mnie wysłuchał, poprosił o nasze dane i obiecał , że skontaktuje się ze mną w najbliższym czasie. Jeżeli takie " Miłkołajki " będą co roku, to nasze stowarzyszenie nie ma nic przeciwko temu. Na koniec otrzymaliśmy certyfikat uczestnictwa w programie oraz replikę unikatowej ikony przedstawiającej świętego Mikołaja z cerkwi w Kowalówce. Nadmienię, że lokalny artysta pan Grzegorz Ciećka, piękny drzeworyt odzwierciedlający tę ikonę wykonał w jednym egzemplarzu i przekaże ją chyba do muzeum. Oczywiście ikonę i certyfikat przekażemy do powstającego naszego miłkowskiego muzeum.
Fotografie i skany
Kliknij zdjęcie, aby powiększyć. Przycisk 1:1 pokazuje pełny rozmiar.
Autor: Jan Cieplicki.
Źródło: materiały przekazane do archiwum strony.
